M jak Mutant

Już od jakiegoś czasu chciałam napisać kilka słów o wiośnie, kwiatach, porządkach, których nie zrobię i innych głupotach, ale od trzech tygodni z krótkimi przerwami chorujemy. Wszyscy. Nasze mieszkanie powinno zostać otoczone fosą z krokodylami. Wyhodowaliśmy prawdziwą bombę biologiczną, wirusy mutują i co chwila atakują z nową siłą. Troszkę już oszaleliśmy, więc nie wiem jak zareagujemy na otwartą przestrzeń i świeże powietrze, o ile kiedykolwiek wyjdziemy z domu. No i przedwiośnie jest okrutne. Szarość, szara naga jama. I w tych okolicznościach Tytus skończył dwa lata. Tak. To się dzieje naprawdę! Mały Tytusiński jest już dużym dwulatkiem. Zwarliśmy szyki i mimo gorączki upiekłam ciasto, które udawało tort, ubraliśmy jubilata w nowe ciuchy (które przebraliśmy od razu po obiedzie, bo zostało na nich pół miski zupy pomidorowej), było wręczanie prezentów i śpiewanie sto lat. Synek był bardzo zadowolony. Dzisiaj obudził się znowu z gorączką i większość dnia spał lub polegiwał pod kocem. Najlepiej z naszej czwórki radzi sobie Łucja, która na szczęście oprócz największego-kataru-świata, nie ma innych objawów. Kochany pamiętniczku, wybacz ton tego wpisu. Tak, wiem, życie i tak jest wystarczająco trudne, żeby jeszcze czytać takie historie. Ale przecież oszalałam, więc mogę pisać, co zechcę. A to od razu się przyznam (Wojtek nie czytaj), że byłam o krok od rzucenia się na aukcję gipsowej figury Madonny z metalową aureolą z gwiazdami, 50 cm wysokości (czy taka kolekcja nie byłaby jednak wspaniała?!?). Powstrzymałam się i cóż mam z tego życia?

Dość narzekań – teraz kilka dowodów na to, że jednak nie jest tak źle:

Dobrzy ludzie czuwają i podrzucą w nocy szarlotkę i kopytka, prześlą z Gdańska paczkę z pierogami, jogurtami sojowymi i wypiekami, albo po prostu wpadną i podtrzymają na duchu

 

Wieczór przed kolejnym atakiem Wirusa-Mutanta

Życie bywa ok *poza kadrem: kieliszek wina i czekolada #flowerpower #flower #spring #zyciebywaok

A post shared by Marta (@muchomor_czarny) on

 

Małe i cieszy

 

Chyba jakiś szalony portrecista tu grasował, Wojtek coś taki duuuży

Podobno bliscy ludzie upodabniają się do siebie #sprawdzoneinfo #familyportrait #love

A post shared by Marta (@muchomor_czarny) on

 

Doświadczonych rodziców proszę o napisanie (możecie kłamać), że to chorowanie się kiedyś skończy. A wszystkich innych, że będzie wiosna. Z GÓRY DZIĘKUJĘ!

Reklamy

5 uwag do wpisu “M jak Mutant

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s