Piękne i za drogie, czyli lista zakupów niedokonanych

Mimo pięknej jesieni, czuję już zbliżającą się zimę. Byłoby super, gdyby w tym roku był śnieg, taki puszysty i skrzypiący, który leży przez parę tygodni. W idealnym świecie (czyli w tym, w którym o świcie ćwiczę jogę i mam sporo wolnego miejsca na rozwijanie domowych obsesji, które zachwycają mojego męża i cieszą dzieci) zima powinna być słoneczna, mroźna – ale tylko do kilku stopni poniżej zera – z białym śniegiem, który rozjaśnia i uszlachetnia najgorszą miejską szarość. Wtedy, po raz pierwszy, moglibyśmy wyruszyć na sanki z Tytusem. Pamiętam takie zimy z dzieciństwa.

Ale, ale – zanim nas zasypie wróćmy do brutalnej rzeczywistości. Jest taki jeden sklep, do którego w ogóle nie powinnam się zbliżać. Za każdym razem, gdy niby przypadkiem zajrzę do środka, wychodzę przygnębiona. Chodzi o to, że podoba mi się tam prawie wszystko. I jednocześnie się wściekam, bo jak to możliwe, żeby metalowa skrzynka na butelki w stylu vintage (czyli moglibyście znaleźć ją na śmietniku i nawet nie zwrócilibyście uwagi) kosztuje 300 – 500 zł? Nigdy nie przestanę się dziwić światu. Rozumiem, że materiały, rzemiosło, ręczna robota, ale przecież pracownicy fabryk na drugim końcu mapy, nie zobaczą nawet cienia pieniędzy, za jakie sprzedawane są te produkty. Wiem, wiem: biznes, globalizacja, kapitalizm i tak dalej, ale trudno się z tym pogodzić. Tak samo nieetyczne wydaje mi się pragnienie posiadania fotela za 3ooo złotych, co jednak nie zmienia faktu, że to pragnienie mnie prześladuje. Dlatego teraz tak się posnobuję platonicznie. No kto bogatemu zabroni, hehe? Oto moja lista mrocznych przedmiotów pożądania, które uwodzą formą i odstraszają ceną. I niech to będzie inauguracja pierwszego cyklu na blogu pod hasłem „piękne i za drogie” (czyli nomen omen PiZD).

RM58_Roman Modzelewski© Victoria and Albert Museum, London

Fotel „RM 58” Romana Modzelewskiego z 1958 roku (ok 3000 zł)

Hang it all_web

Wieszak „Hang it All” Ray i Charlesa Eamsów z 1953 roku (ok 1000 zł)

PH5

Lampa „PH” Poula Henningsena z 1925 roku (ok 1000 zł – taki przynajmniej znalazłam egzemplarz, ceny wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych)

8415-stolek_plopp

Stołek „Plopp” Oskara Zięty z 2008 roku (ok 1000 zł)

Szczerze mówiąc, myślałam, że dziecięce okoliczności odetną mnie od takich fantazji. Ostatecznie i na zawsze. A jednak, ludzkiej natury nie zmienisz.

A i wracając do zimy – widziałam fajne buty zimowe, takie trochę śniegowce. Zgadnijcie, ile kosztują (można się pomylić o 100 zł).

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Piękne i za drogie, czyli lista zakupów niedokonanych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s